wtorek, 28 grudnia 2010

Amerykańskie biblioteki szkolne i zjawisko book-talkingu

Wśród bibliotek, które mieliśmy okazję odwiedzić podczas naszej dziesięciodniowej wizyty w USA, znalazły się także dwie szkolne książnice (w Paryżu i Chicago). Pierwsza z nich została przedstawiona już wcześniej, w poście Agnieszki i Michała pt. Media Center – pod tą nazwą poznajemy prowincjonalną bibliotekę szkolną w Paris.

W swoim poście nie chciałbym się skupiać na charakterystyce czy porównaniu tych instytucji. Pomimo że różnice pomiędzy tymi dwoma placówkami były wyraźnie widoczne (zwłaszcza w odniesieniu do możliwości działania, zapału pracowników, umiejętności współpracy), wolałbym raczej odnieść się do sposobów wykorzystywanych w trakcie przysposobienia czytelnika do obcowania z tradycyjną książką, jak również multimedialnych narzędzi ułatwiających dostęp do aktualnej i łatwej do przyswojenia przez młodego człowieka informacji o wybranych wydawnictwach.

Wchodząc do pomieszczenia biblioteki szkolnej w Paryżu byliśmy świadkami prowadzenia przez bibliotekarkę lekcji, w ramach której posługiwała się ona trailerem (filmową zapowiedzią) książki Suzanne Collins „Igrzyska śmierci”. Skorzystanie z multimedialnego przekazu w ramach zajęć (projektor plus dobre nagłośnienie), miało na celu zachęcenie grupy uczniów do przeczytania tej powieści. Jednak – jak się później okazało – wykorzystany podczas lekcji bibliotecznej trailer był tylko jednym z elementów wchodzących w skład szerszego zjawiska dotyczącego prezentacji książek i promocji czytelnictwa. Zjawisko to najczęściej nazywane jest book-talkingiem, swoistą rozmową, a z drugiej strony prezentacją czy fragmentarycznym „odkrywaniem” tajemnic, jakie kryją się pomiędzy okładkami wybranej książki. Trzeba jednak od razu zaznaczyć, że prezentacja ta ma dość specyficzny charakter.

Zjawisko book-talkingu znane jest również polskim bibliotekarzom, o czym świadczyć mogą internetowe strony poświęcone temu problemowi (zob. tutaj i tutaj).



Book-tallking to jedna z metod promowania książek, zwłaszcza (choć nie tylko) wśród młodszych czytelników. Ze względu na czas trwania poszczególnych prezentacji (3–5 minut) często porównywany jest do swoistego spotu reklamowego, w ramach którego w oryginalny i kreatywny sposób przedstawiane są ciekawe pozycje wydawnicze. Warto zaznaczyć, że book-talk nie jest recenzją książki, streszczeniem czy też jej krytyczną analizą. Jest to raczej przedstawienie przez bibliotekarza pewnych faktów, ciekawych fragmentów, sylwetek bohaterów, ale w taki sposób aby w jak największym stopniu zachęcić odbiorcę do przeczytania danej lektury. Dlatego też nieodłączną częścią tego rodzaju przekazu powinna być swoista tajemnica spowijająca fabułę książki oraz przyciągające uwagę pytania, na które odpowiedzieć możemy tylko po jej wcześniejszym przeczytaniu. Podkreśla się także, że do prawidłowo przygotowanego book-talk’a niezbędny jest czytelniczy entuzjazm osoby przedstawiającej dany tytuł. Bez tego elementu dość nikłe są szanse na efektywne zachęcenie młodej osoby do przeczytania „reklamowanej” lektury.


Lekcja biblioteczna w bibliotece szkolnej w Paryżu

Book-talking na stałe zadomowił się również w zjawisku kojarzonym z wykorzystaniem przez bibliotekę interaktywnych, społecznościowych narzędzi (tzw. zjawisko Library 2.0). Wystarczy choćby spojrzeć na zasoby serwisu YouTube, gdzie po wpisaniu w okno wyszukiwarki terminu „book talk” otrzymujemy ponad 2000 wyników, z których dość duża ilość to krótkie sekwencje wideo reklamujące książki dla dzieci i młodzieży, ale nagrane właśnie przez pracowników amerykańskich szkolnych oraz publicznych bibliotek. Na uwagę zasługują również book-talki przygotowane przez samych użytkowników tych instytucji. Przykładem może być tutaj zbiór audycji stworzonych i udostępnionych on-line przez bibliotekę publiczną w Appleton. Mi najbardziej przypadła do gustu prezentacja – autorstwa dwójki młodych czytelników - książki Meg Cabot (All-American Girl).



Z drugiej strony, oprócz wykorzystania audiowizualnych sposobów prezentacji ciekawych wydawnictw w Internecie, natrafić możemy także na dźwiękowe audycje (podcasty) reklamujące interesujące książki i będące w swojej istocie niczym innym niż właśnie zbiorami pogrupowanych book-talków. Przykładami szkolnych bibliotek, które wdrożyły tego rodzaju rozwiązania są New Hampshire School Library (Booktalk Nancy Kean „BookTalks Quick and Simple”) czy The Hopkinton High School Library w Contoocook w New Hampshire („Isinglass Booktalk Podcast” autorstwa Shelly Lockhead). W tym przypadku każdy z nas może pobrać wybrane audycje do pamięci telefonu komórkowego, przenośnego odtwarzacza MP3 czy wymienianego we wcześniejszych postach iPad’a ;) i odsłuchać w dogodnej dla siebie chwili.

Więcej na temat trailerów filmowych oraz book-talków tworzonych na potrzeby prezentacji wydawnictw dla dzieci i młodzieży można dowiedzieć się z publikacji autorstwa Michała Zająca i jego blogu „Zajęcza Nora”. Najnowsze wideo-zapowiedzi książek dostępne są zawsze na stronie telewizji internetowej ksiazki.tv

Polecam także krótki kurs, w jaki sposób stworzyć atrakcyjnego wizualnie wideo book-talk’a za pomocą prostego, darmowego programu Microsoft’s Photo Story. Warto także zapoznać się ze wskazówkami dotyczącymi elementów składowych i struktury book-talków oraz instrukcją przydatną w procesie ich tworzenia.

Grzegorz Gmiterek IBiN UMCS w Lublinie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz